23 sie 2010

G/B

Obedrzyj mnie ze skóry. Popatrz na ścięgna, mięśnie, kości. Coraz mniej tłuszczu, ej. Ktoś widzi?

Okropnie bardzo lubię niebo, takie zachmurzone. I ładnie się błyskało wczoraj, gdy kołysało mnie do snu monotonne stukanie kół pociągu o szyny. Granat i biel. W sumie nigdy nie myślałam nad tym jak dobrze się te kolory razem komponują. Odchodzi lato i znikają też piegi z mojego nosa. I dobrze.
Czuję się ślicznie śliczna.

Czasem płaczę upojona winem. Gdy nikt nie widzi. A wtedy trucizna daje wytchnienie. A mówią, że palenie nie jest zdrowe.

1 komentarz:

  1. Szkoda byłoby takiej pięknej skóry. ;)
    jak to mówią, to jak się czujesz świadczy o tym, jaka jesteś. ;))
    Za to ja płaczę i bez wina... ;*

    OdpowiedzUsuń